Właśnie skończyłam rozpakowanie swoich rzeczy . Nowe mieszkanie robi wrażenie , ''tatuś tym razem przynajmniej się postarał '' - pomyślałam .
Ponieważ był upalny dzień , spakowałam parę potrzebnych rzeczy i poszłam na plażę .
Rozłożyłam ręcznik , wsadziłam słuchawki w uszy i usiadłam . Spojrzałam na ocean , rodziny z dziećmi , na wszystkie szczęśliwe osoby na całej plaży , nie spodziewanie łza spływa po moim policzku , a za nią kolejne.
'' Mamo , ile dałabym żebyś wróciła , tak bardzo tego pragnę , dlaczego mi cię odebrali '' - zadawałam sobie to pytanie w głowie . Nagle stanął nade mną jakiś chłopak.
-Wszystko ok ? -spytał obojętnie .
-No..tak..znaczy no , wszystko ok...-wydukałam.
Był przystojny , nawet bardzo . Prawdę mówiąc był idealny .
- Na pewno ?
-Na pewno....-cicho odparłam .
- Jesteś tu nowa ?- spytał i słodko podniósł brew .
- Skąd .. wiesz ?- spytałam zdziwiona .
- Bo wcześniej nie widziałem tu takich piękności . Poza tym mieszkam parę domów dalej i widziałem jak się dzisiaj wprowadzałaś .
-Ah tak .-odparłam zawstydzona
-Dobra idę , koledzy czekają na mnie .
-Spoko...-powiedziałam zawiedziona .
- Do zobaczenia !
-Cześć .
I odszedł do nieco oddalonej grupki . Zabrałam swoje rzeczy i wróciłam do domu .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz